font-family: \'Barlow Condensed\', sans-serif; Piercing nosa septum czy skrzydełko - co wybrać? | Tattoo-krakow.com Menu }

Piercing nosa septum czy skrzydełko – co wybrać?

Przekłucie nosa to jedna z najpopularniejszych i najbardziej efektownych metod ozdabiania twarzy. Wybór odpowiedniego miejsca na kolczyk wymaga jednak przemyślenia – pod uwagę należy wziąć nie tylko wygląd, ale też budowę anatomiczną oraz codzienne nawyki. Dwie najchętniej wybierane opcje to septum, czyli kolczyk w przegrodzie, oraz klasyczne skrzydełko (nostril). Każde z tych rozwiązań ma swoją specyfikę, wymaga innego podejścia do pielęgnacji i daje zupełnie inne możliwości stylizacji.

Która z tych ozdób lepiej sprawdzi się w codziennym życiu i jak przygotować się do zabiegu? Poniższe zestawienie pomoże ocenić wady oraz zalety obu przekłuć, ułatwiając podjęcie ostatecznej decyzji.

Czym różni się piercing nosa septum od skrzydełka?

Główna różnica między tymi dwoma przekłuciami tkwi w ich budowie anatomicznej. Septum przechodzi przez przegrodę nosową, a dokładnie przez tak zwany sweet spot – cienki, pozbawiony chrząstki obszar skóry znajdujący się w przedniej części przegrody. Z kolei skrzydełko, znane w branży jako nostril, umieszcza się z boku nosa, bezpośrednio przebijając jego chrzęstne skrzydło.

Sam zabieg przebiega inaczej w obu przypadkach. Wykonując septum, piercer musi bezbłędnie zlokalizować wspomnianą miękką błonę, a to wymaga dużego wyczucia i wprawy. Przekłucie skrzydełka jest technicznie łatwiejsze, choć igła przechodzi bezpośrednio przez twardą tkankę chrzęstną, wpływając na późniejszy proces regeneracji.

Porównanie: Septum vs. Skrzydełko (Nostril)

Cecha Septum (Przegroda) Skrzydełko (Nostril)
Lokalizacja Przegroda nosowa (miękka tkanka pod chrząstką) Boczne skrzydełko nosa (tkanka chrzęstna)
Ból przy zabiegu Zazwyczaj słaby (krótkie szczypnięcie) Umiarkowany (nakłucie twardej chrząstki)
Wstępne gojenie 6–8 tygodni 4–6 miesięcy
Pełna regeneracja 3–4 miesiące do 9 miesięcy
Pierwsza wymiana kolczyka Po minimum 8 tygodniach Po minimum 6 miesiącach
Widoczność ozdoby Można całkowicie schować wewnątrz nosa Zawsze widoczna na twarzy
Podstawowa biżuteria Podkówki, kółka gładkie i zatrzaskowe (clickery) Labrety, kolczyki zagięte (L-studs), kółka

Tradycja ozdabiania nosa sięga tysięcy lat. Kolczyk w przegrodzie był szczególnie popularny wśród społeczności plemiennych – od Azteków po ludy Papui-Nowej Gwinei – gdzie symbolizował odwagę, siłę i wysoki status społeczny. Z kolei przekłucie skrzydełka wywodzi się z kultury indyjskiej, gdzie wiązało się z medycyną ajurwedyjską i było noszone przez kobiety jako symbol zdrowia, płodności oraz małżeństwa.

Dzisiaj oba te przekłucia służą przede wszystkim jako sposób na wyrażenie siebie. Ruch punkowy i gotycki mocno wpłynął na popularyzację septum na Zachodzie, nadając mu wyrazisty, nieco buntowniczy charakter. Skrzydełko z czasem zyskało miano ozdoby bardzo uniwersalnej, która bez przeszkód funkcjonuje w codziennej, klasycznej estetyce i jest powszechnie akceptowana.

Wybór między tymi dwoma kolczykami sprowadza się do tego, czy wolimy ozdobę, którą w razie potrzeby można całkowicie schować, czy też taką, która zawsze będzie przyciągać wzrok. Obie możliwości wiążą się z innymi wymaganiami na co dzień – warto przemyśleć te kwestie jeszcze przed umówieniem się na zabieg.

Ból i proces gojenia – czego się spodziewać?

Osoby planujące kolczyk w nosie najczęściej obawiają się bólu towarzyszącego zabiegowi. Dobrze zrobione septum – o ile wykonuje je wykwalifikowana osoba – wcale nie należy do najbardziej bolesnych przekłuć. Samo przejście igły trwa ułamek sekundy, a odczucie przypomina nagłe, mocniejsze uszczypnięcie, po którym może pojawić się chwilowe łzawienie oczu.

Przekłucie skrzydełka bywa pod tym względem nieco bardziej odczuwalne, ponieważ igła musi pokonać twardą chrząstkę nosa. Nerwy w tym obszarze reagują gwałtowniej, przez co sam moment nakłucia jest ostrzejszy, choć ból nadal mija bardzo szybko i jest w pełni do zniesienia.

Tempo regeneracji zależy bezpośrednio od rodzaju uszkodzonej tkanki. Przegroda nosowa, czyli septum, potrzebuje znacznie mniej czasu, ponieważ igła nie dotyka tam chrząstki. Odbudowa tkanki w skrzydełku trwa o wiele dłużej. Przez cały ten okres należy dbać o stałą higienę, unikać dotykania kolczyka i chronić go przed podrażnieniami.

Podczas gojenia mogą pojawić się naturalne objawy, takie jak:

  • Lekki obrzęk nosa w pierwszych dniach po zabiegu,
  • Zaczerwienienie skóry wokół kolczyka,
  • Sączenie się przezroczystej lub jasnożółtej limfy, która zasycha na biżuterii,
  • Powstawanie małych strupków,
  • Tkliwość i lekki ból przy przypadkowym dotknięciu nosa.

Prawidłowa higiena pozwala uniknąć większości problemów zdrowotnych. Do najczęstszych powikłań należą zakażenia bakteryjne, reakcje uczuleniowe na metal oraz powstawanie ziarniny, czyli uciążliwego przerostu tkanki. Aby temu zapobiec, wystarczy nie dotykać rany brudnymi dłońmi, regularnie oczyszczać ją solą fizjologiczną oraz czasowo zrezygnować z kąpieli w basenach, jeziorach czy morzu.

Na pierwszą wymianę kolczyka można zdecydować się dopiero po całkowitym wygojeniu kanału – przy septum najwcześniej po 8 tygodniach, a przy skrzydełku dopiero po pół roku. Zbyt wczesne wyciągnięcie biżuterii podrażnia świeżą tkankę i może znacząco wydłużyć czas regeneracji.

Budowa nosa również ma spory wpływ na to, jak organizm poradzi sobie z raną. Na przykład krzywa przegroda nosowa może sprawić, że septum będzie goić się dłużej, a gruba i twarda skóra na skrzydełkach często przekłada się na większą opuchliznę zaraz po zabiegu.

Biżuteria – rodzaje kolczyków i stylizacje

Wybór kolczyków pozwala w prosty sposób zmienić wygląd twarzy i dopasować ozdobę do codziennego ubioru. Na rynku dostępnych jest wiele ciekawych modeli, dzięki czemu każdy znajdzie wzór odpowiadający jego estetycznym upodobaniom.

Kolczyki do septum:

  • Podkówki (circular barbells) – najpopularniejszy wzór na start, z możliwością łatwego schowania ich poprzez obrócenie kulek do wnętrza nosa,
  • Clickery – kolczyki z wygodnym zapięciem zatrzaskowym, często zdobione drobnymi cyrkoniami, opalami lub geometrycznymi wzorami,
  • Kółka gładkie (segment rings) – minimalistyczne, okrągłe kolczyki z wyjmowaną lub ruchomą częścią, dające klasyczny efekt,
  • Retainery – specjalne, płaskie podkówki przeznaczone wyłącznie do podtrzymania otwartego kanału przekłucia bez eksponowania biżuterii.

W przypadku skrzydełka wybór kolczyków jest równie ciekawy. Najchętniej wybierane są proste labrety ze zdobioną końcówką (studs) – płaski dysk od wewnątrz zapobiega podrażnieniom śluzówki, a z przodu można nosić kryształki, kulki czy drobne motywy roślinne. Kółka (hoops) nadają twarzy bardziej swobodny wygląd, natomiast kolczyki zagięte pod kątem prostym (L-shaped) są cenione za łatwość samodzielnego wkładania.

Materiały, z których wykonany jest kolczyk, bezpośrednio wpływają na zdrowie i szybkość gojenia skóry:

  • Tytan implantacyjny (ASTM F136) – najbezpieczniejszy materiał startowy, który nie wywołuje reakcji alergicznych,
  • Niob – metal całkowicie bezpieczny dla alergików, dający się barwić na głębokie odcienie (np. czarny),
  • Złoto (14 lub 18 karatów) – klasyczny wybór, jednak należy upewnić się, że stop nie zawiera domieszki niklu,
  • Stal chirurgiczna (316L) – popularna i tania, ale u osób wrażliwych może wywołać uczulenie ze względu na zawartość niklu (nie nadaje się na świeże przekłucie).

Ogromną zaletą kolczyka w przegrodzie jest możliwość łatwego schowania go w pracy lub podczas oficjalnych spotkań. Wystarczy założyć podkówkę i wsunąć ją do środka nosa, by ozdoba zniknęła z oczu. Klasyczny kolczyk w płatku nosa nie daje takiej swobody – widać go cały czas, choć mały, płaski kryształek zwykle nie budzi kontrowersji nawet w biurach o surowym dress code.

Wiele osób decyduje się na połączenie obu tych ozdób. Kolczyk w przegrodzie zestawiony z jednym lub dwoma symetrycznymi kolczykami po bokach nosa wygląda spójnie i estetycznie. Jeżeli planuje się kolejne modyfikacje na twarzy, warto od początku zastanowić się nad ułożeniem kolczyków, by pasowały do naturalnych rysów.

piercing nosa septum

Kwestie praktyczne i codzienne życie z kolczykiem

Kolczyk w nosie, szczególnie przez pierwsze tygodnie po zabiegu, wymaga zmiany niektórych przyzwyczajeń. Świadomość tego, jak dbać o rany podczas codziennej toalety, pozwala uniknąć niepotrzebnego bólu czy przypadkowego podrażnienia tkanek.

Oczyszczanie nosa przy świeżym septum bywa kłopotliwe i wymaga dużej delikatności. Przez pierwszy miesiąc każdą dziurkę najlepiej czyścić osobno za pomocą zwilżonej chusteczki, bez mocnego uciskania przegrody. Kolczyk w skrzydełku sprawia pod tym względem mniej kłopotu, choć przy silnym przeziębieniu również należy uważać, by nie zahaczyć o biżuterię.

Wpływ przekłucia na codzienne nawyki:

  • Makijaż twarzy – nakładanie podkładu czy pudru przy świeżym kolczyku w płatku nosa wymaga omijania rany szerokim łukiem, ponieważ kosmetyki mogą zatkać kanał i wywołać zakażenie,
  • Noszenie okularów – oprawki (zwłaszcza przeciwsłoneczne lub cięższe okulary korekcyjne) mogą przesuwać się i uciskać kolczyk w skrzydełku, zwłaszcza jeśli wybierzemy większe kółko. Warto dopasować ułożenie oprawek tak, aby nie opierały się bezpośrednio na ranie,
  • Aktywność fizyczna – podczas sportów kontaktowych czy gier zespołowych kolczyk w skrzydełku łatwo zahaczyć, stwarzając ryzyko naderwania skóry,
  • Maski ochronne – w niektórych zawodach (np. medycznych) noszenie maseczek jest koniecznością. Ścisły materiał może ocierać o wystający kolczyk w skrzydełku, wywołując ból.

Odbiór kolczyków na twarzy zależy w dużej mierze od miejsca pracy. W branżach kreatywnych, marketingu czy gastronomii widoczny piercing nosa nikogo dziś nie dziwi. Jednak w urzędach, bankach czy niektórych placówkach medycznych nadal wymaga się klasycznego wyglądu – w takich sytuacjach septum sprawdza się najlepiej, dając możliwość ukrycia ozdoby w kilka sekund.

Zasady pielęgnacji świeżego przekłucia nosa:

  • Przemywanie rany solą fizjologiczną lub solą morską w sprayu dwa razy dziennie,
  • Unikanie niepotrzebnego dotykania, przesuwania i kręcenia kolczykiem,
  • Bardzo delikatne osuszanie skóry wyłącznie jednorazowym ręcznikiem papierowym (zwykłe ręczniki to siedlisko bakterii),
  • Całkowita rezygnacja z wody utlenionej, spirytusu salicylowego i alkoholu, które wysuszają i podrażniają ranę.

Kolczyk można wyjąć na dłużej dopiero po całkowitym wygojeniu rany. Starsze, w pełni zregenerowane septum wytrzyma bez biżuterii nawet kilka dni bez ryzyka, że kanał się obkurczy. Z kolei skrzydełko potrafi zacząć zarastać niezwykle szybko – czasami wystarczy kilka godzin bez kolczyka, zwłaszcza w pierwszym roku od zabiegu, by ponowne włożenie ozdoby było niemożliwe.

Jeśli z czasem zdecydujemy się zrezygnować z kolczyka, warto wiedzieć, jakie ślady pozostaną na skórze. Septum pod tym względem nie pozostawia żadnych śladów na twarzy, ponieważ całe przekłucie kryje się wewnątrz nosa. Po wyjęciu kolczyka ze skrzydełka na skórze zostaje maleńka dziurka przypominająca rozszerzony por, choć u osób z tendencją do bliznowców ślad może być odrobinę wyraźniejszy.

Kto powinien wybrać septum, a kto skrzydełko?

Decyzja o wyborze konkretnego przekłucia zależy nie tylko od gustu, ale też od charakteru pracy i codziennej aktywności. Aby uniknąć rozczarowań, warto przed wizytą u piercera przeanalizować plusy i minusy każdego rozwiązania z perspektywy własnych potrzeb.

Septum to optymalny wybór dla osób, które:

  • Chcą mieć możliwość całkowitego schowania kolczyka w pracy czy szkole,
  • Pracują w miejscach, gdzie widoczna biżuteria na twarzy nie jest mile widziana,
  • Lubią wyrazisty, alternatywny styl,
  • Zależy im na szybszej regeneracji tkanek bez przebijania chrząstki,
  • Planują w przyszłości rozciąganie kanału przekłucia (tzw. septum stretching).

Skrzydełko (nostril) sprawdzi się u osób, które:

  • Chcą nosić kolczyk na stałe i nie mają potrzeby go ukrywać,
  • Szukają delikatnej, subtelnej ozdoby dodającej uroku,
  • Pracują w miejscach, które bez przeszkód akceptują kolczyki na twarzy,
  • Preferują klasyczny wygląd, np. małą błyszczącą cyrkonię lub cienkie kółko z boku nosa,
  • Chcą wykonać prosty, sprawdzony zabieg.

Ostateczne słowo ma zawsze anatomia twarzy. Nie u każdego da się bez przeszkód wykonać septum – u niektórych osób miękka tkanka pod przegrodą jest zbyt mała lub głęboko schowana pod chrząstką. Skrzydełko pod tym względem pasuje niemal każdemu, choć u osób z bardzo cienką chrząstką piercer musi dobrać odpowiednią technikę nakłuwania.

Na pierwszy kolczyk w życiu częściej wybiera się skrzydełko. Pielęgnacja boku nosa jest łatwiejsza, bo cały czas widzimy ranę w lustrze. Czyszczenie septum przebiega nieco po omacku. Na początku drogi z piercingiem nosa bywa to stresujące, mimo że samo przekłucie goi się szybciej.

Warto też pomyśleć o tym, jak dany kolczyk będzie wyglądał w połączeniu z innymi ozdobami, które planujemy w przyszłości. Jeśli docelowo chcemy mieć kilka kolczyków na twarzy, dobry piercer pomoże rozplanować ich układ symetrycznie i estetycznie, zachowując odpowiednie odstępy między rannymi miejscami.

Ile kosztuje przekłucie nosa? (Orientacyjny cennik)

Usługa / Typ kolczyka Zakres cenowy Co zawiera cena?
Przekłucie Septum 150–300 zł Zabieg sterylną igłą + podstawowy kolczyk z tytanu implantacyjnego
Przekłucie Skrzydełka (Nostril) 100–250 zł Zabieg sterylną igłą + podstawowy kolczyk startowy (labret)
Biżuteria Premium od 100 zł do kilku tysięcy zł Ozdoby z litego złota, niobu, z cyrkoniami lub prawdziwymi kamieniami

Jak wybrać dobre studio i piercera?

Od poziomu umiejętności piercera zależy nie tylko to, czy kolczyk będzie prosty, ale przede wszystkim nasze bezpieczeństwo i zdrowie. Do znalezienia odpowiedniego gabinetu warto podejść bez pośpiechu, dokładnie sprawdzając warunki panujące na miejscu.

Dobrym punktem wyjścia są opinie znajomych oraz zdjęcia prac publikowane przez lokalne studia w mediach społecznościowych. Dokładne obejrzenie portfolio pozwoli ocenić, czy piercer dba o symetrię rany, czy kolczyki nie są krzywe i jak wygląda dopasowanie ozdób do kształtu twarzy.

Rzeczy, na które bezwzględnie trzeba zwrócić uwagę:

  • Czystość w studiu – podłogi i blaty powinny lśnić, a zabieg musi odbywać się w osobnym, zamkniętym gabinecie,
  • Narzędzia – piercing wykonuje się wyłącznie jednorazowymi, sterylnymi igłami (użycie pistoletu w profesjonalnym studiu jest niedopuszczalne),
  • Sterylizacja – salon musi posiadać sprawny autoklaw (urządzenie na parę pod ciśnieniem) do sterylizacji narzędzi wielorazowych,
  • Higiena pracy – piercer powinien pracować w jednorazowych rękawiczkach, które zmienia po dotknięciu jakiejkolwiek niesterylnej powierzchni,
  • Bezpieczny metal – kolczyk zakładany na świeżą ranę powinien być wykonany z certyfikowanego tytanu implantacyjnego lub niobu.

Wiarygodność piercera podnoszą certyfikaty ze specjalistycznych szkoleń i seminariów. Bardzo dobrym znakiem jest przynależność do stowarzyszeń branżowych, takich jak APP (Association of Professional Piercers). Staż pracy oraz setki pomyślnie przeprowadzonych zabiegów dają pewność, że piercer poradzi sobie nawet z trudniejszą anatomią.

Przed samym przekłuciem warto odbyć krótką rozmowę ze specjalistą i dopytać o:

  • Doświadczenie w wykonywaniu konkretnego kolczyka (np. septum),
  • Pochodzenie biżuterii i certyfikaty stopów metali,
  • Sposób przygotowania narzędzi przed zabiegiem,
  • Szczegółowe zalecenia dotyczące dbania o ranę w domu,
  • Pomoc w razie trudności z gojeniem oraz terminy wizyt kontrolnych.

Koszty zabiegu nie powinny być głównym czynnikiem decydującym o wyborze salonu. Podejrzanie tanie usługi zazwyczaj oznaczają oszczędność na sterylności narzędzi lub zakupie tanich, uczulających kolczyków z Chin. Bezpieczne przekłucie nosa w sprawdzonym studiu to koszt rzędu 150–350 złotych. Kwota ta obejmuje już bezpieczny kolczyk startowy.

Przed rezerwacją wizyty warto przeczytać recenzje w wizytówce Google oraz na profilach społecznościowych studia. Najważniejsze są opinie mówiące o tym, jak pracownicy reagują w trudnych sytuacjach – na przykład gdy klient przychodzi z nagłym obrzękiem lub potrzebuje pomocy przy wymianie kolczyka.

Niepokojące sygnały (tzw. czerwone flagi), przy których lepiej zrezygnować z zabiegu:

  • Propozycja wykonania zabiegu za pomocą pistoletu kosmetycznego,
  • Brak sterylnych pakietów (igły i kolczyk powinny być otwierane bezpośrednio przy kliencie),
  • Zniecierpliwienie piercera lub unikanie odpowiedzi na pytania o higienę,
  • Wywieranie presji czasu na klienta,
  • Brak jasnych, wydrukowanych instrukcji pielęgnacji rany w domu,
  • Ceny rażąco odbiegające od średniej rynkowej w danym mieście.

Mity i fakty o piercingu nosa

Wokół przekłuwania twarzy krąży sporo nieprawdziwych teorii, które budzą lęk u osób planujących zabieg. Weryfikacja tych doniesień pozwala spokojnie i świadomie przygotować się do wizyty w studiu.

  • MIT: Septum zawsze bardzo boli.
    W rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Prawidłowo zrobione septum (przechodzące przez cienki obszar pod chrząstką) wywołuje niewielki ból, porównywalny do krótkiego, ostrego uszczypnięcia. Silny i rwący ból pojawia się tylko wtedy, gdy piercer popełni błąd i przekłuje twardą chrząstkę.
  • MIT: Kolczyk w nosie powoduje nieustanny katar.
    Nie ma żadnych medycznych dowodów potwierdzających tę tezę. Wygojony kolczyk nie zaburza pracy śluzówki ani nie wzmaga produkcji kataru. Lekkie, przejściowe wodnienie nosa może występować tylko w pierwszych dniach po zabiegu.
  • FAKT: Septum nie niszczy chrząstki nosowej.
    Podczas wykonywania septum igła omija twardą przegrodę chrzęstną. Przy przekłuciu skrzydełka (nostril) chrząstka jest przebijana, jednak przy zachowaniu czystości regeneruje się ona całkowicie i nie ulega trwałej deformacji.
  • MIT: Piercing nosa niemal zawsze ulega zakażeniu.
    Infekcje bakteryjne to rzadkość. Najczęściej wynikają one z dotykania rany brudnymi palcami, spania na boku z kolczykiem w skrzydełku lub założenia taniej biżuterii z domieszką niklu. Odpowiednia pielęgnacja redukuje to ryzyko do minimum.
  • FAKT: Można bez przeszkód nosić oba kolczyki jednocześnie.
    Połączenie septum i nostrila to popularny i bezpieczny zestaw. Należy jednak pamiętać, by nie robić obu przekłuć podczas jednej wizyty, jeśli nie ma się jeszcze doświadczenia w dbaniu o rany – łatwiej goić je po kolei.

Większość obaw związanych z kolczykowaniem twarzy wynika z braku rzetelnej wiedzy. Podstawą bezpiecznej modyfikacji jest zaufanie sprawdzonemu salonowi oraz dokładne stosowanie się do zaleceń po zabiegu.

Fakty naukowe przeczące ludowym przesądom:

  • Biokompatybilność materiałów – badania dermatologiczne dowodzą, że czysty tytan (ASTM F136) oraz niob są w pełni tolerowane przez organizm ludzki. Metale te nie uwalniają szkodliwych jonów niklu, dzięki czemu nie wywołują reakcji alergicznych ani stanów zapalnych.
  • Bezpieczeństwo zmysłów – obawy, że kolczyk w nosie może uszkodzić węch, są bezpodstawne. Receptory odpowiedzialne za odczuwanie zapachów znajdują się głęboko w górnej części jamy nosowej, podczas gdy igła piercerska operuje wyłącznie w jej dolnych, zewnętrznych partiach.

Warto też obalić mit o tym, że przekłucie nosa może uszkodzić ważne nerwy twarzowe i doprowadzić do paraliżu. Nerw trójdzielny, który odpowiada za czucie w tej części twarzy, nie jest narażony na uraz podczas tak powierzchownych zabiegów jak nostril czy septum.

Mniej znane rodzaje przekłuć nosa

Chociaż septum i skrzydełko to najpopularniejsze opcje, anatomia nosa pozwala na znacznie więcej. Osoby szukające rzadszych rozwiązań mają do wyboru kilka innych, ciekawych wariantów przekłuć:

  • Bridge – kolczyk umieszczany poziomo na grzbiecie nosa, dokładnie między oczami, niosący za sobą podwyższone ryzyko migracji i wymagający od piercera chirurgicznej precyzji,
  • High nostril – kolczyk umieszczany znacznie wyżej niż klasyczne skrzydełko, tuż pod kością nosową, charakteryzujący się dłuższym czasem gojenia ze względu na grubość chrząstki,
  • Nasallang – jedno z najtrudniejszych przekłuć w branży, łączące oba skrzydełka nosa i przegrodę za pomocą jednej prostej sztangi, wymagające nienagannej budowy anatomicznej.

Dla osób, które ze względów zawodowych nie mogą pozwolić sobie na trwałą modyfikację, alternatywą są ozdoby tymczasowe:

Piercing nosa septum czy skrzydełko ?

  • Klipsy na septum (fake septum) – półotwarte kółka, które zaciska się na przegrodzie nosowej bez konieczności przekłuwania skóry,
  • Ozdoby magnetyczne – małe kryształki trzymające się na skrzydełku nosa za pomocą miniaturowego magnesu umieszczanego od wewnątrz,
  • Kryształki samoprzylepne – jednorazowe naklejki idealne na festiwal, koncert lub sesję zdjęciową,
  • Kółka zaciskowe – proste, elastyczne kółka nakładane na bok nosa, dające złudzenie prawdziwego nostrila.

Zestawianie różnych rodzajów kolczyków pozwala na stworzenie spójnego wizerunku. Biżuteria w nosie dobrze współgra z kolczykami w wardze, brwi czy uszach, tworząc zbalansowaną całość. Planując gęstsze ozdobienie twarzy, warto dbać o symetrię, by kolczyki nie sprawiały wrażenia chaotycznie rozmieszczonych.

Ciekawym kierunkiem rozwoju dla posiadaczy kolczyka w przegrodzie jest septum stretching, czyli powolne rozciąganie kanału. Pozwala to na noszenie grubszej biżuterii – od podstawowych 1,2–1,6 mm do grubości przekraczających nawet 8–10 mm. Zabieg ten wymaga dużej dyscypliny, ponieważ przejście na większy rozmiar musi być rozłożone w czasie, dając tkankom kilka miesięcy na regenerację.

Niezależnie od tego, który kolczyk bardziej nam się podoba, zabieg powinien być wykonany w czystym i sprawdzonym studiu. Przekłucie ciała to ingerencja w ciągłość skóry, dlatego każda taka decyzja powinna być dobrze przemyślana, a pielęgnacja rany potraktowana z pełną odpowiedzialnością.

Ostateczny wybór między septum a skrzydełkiem zależy wyłącznie od osobistych upodobań oraz tego, jak bardzo widoczną ozdobę chcemy nosić na co dzień. Oba przekłucia wyglądają świetnie, a przy zachowaniu odpowiedniej higieny będą bezpieczną i trwałą dekoracją twarzy.

Jeżeli decyzja została już podjęta, kolejnym krokiem powinno być znalezienie zaufanego piercera w swojej okolicy. Warto umówić się na wstępną konsultację, podczas której specjalista oceni anatomię nosa i pomoże dobrać odpowiedni kolczyk startowy.

FAQ – najczęstsze pytania o kolczyki w nosie

  1. Który piercing nosa boli bardziej – septum czy skrzydełko?

Zazwyczaj septum boli mniej niż skrzydełko, ponieważ igła przechodzi przez cienki, miękki obszar skóry, omijając chrząstkę. Przekłucie skrzydełka nosa (nostril) wymaga przebicia twardej tkanki chrzęstnej, co wywołuje ostrzejsze odczucie. Odczuwanie bólu jest jednak sprawą bardzo osobistą i zależy od predyspozycji danej osoby oraz wprawy piercera.

  1. Jak długo goi się piercing septum w porównaniu do skrzydełka?

Septum goi się stosunkowo szybko – zazwyczaj od 6 do 8 tygodni. Skrzydełko potrzebuje znacznie więcej czasu, średnio od 4 do 6 miesięcy, ponieważ tkanka chrzęstna regeneruje się wolniej niż miękka błona. W obu przypadkach podstawą do szybkiego powrotu do zdrowia jest codzienna, systematyczna higiena rany.

  1. Czy można ukryć piercing septum w pracy?

Tak, to jedna z głównych zalet septum. Kolczyk w kształcie podkówki lub specjalny retainer można bez trudu obrócić do góry i schować wewnątrz nosa, dzięki czemu staje się niewidoczny. Kolczyk w skrzydełku nosa jest zawsze na widoku, chociaż można go nieco zamaskować, wybierając drobną i płaską ozdobę.

  1. Jaką biżuterię można nosić w piercingu nosa?

Do septum najczęściej wkłada się podkówki, okrągłe clickery lub gładkie kółka segmentowe. W skrzydełku nosi się proste labrety ze zdobieniem, kółka oraz kolczyki wygięte w kształt litery L. Do świeżego przekłucia najlepiej wybrać bezpieczny tytan lub niob, a stal chirurgiczną czy złoto zakładać dopiero po pełnej regeneracji tkanki.

  1. Czy można mieć jednocześnie septum i skrzydełko?

Tak, jak najbardziej. Połączenie obu tych kolczyków wygląda bardzo symetrycznie i dobrze komponuje się na twarzy. Najlepiej jednak zdecydować się na nie po kolei, dając pierwszemu przekłuciu czas na wygojenie przed przystąpieniem do kolejnego zabiegu. Dobry piercer podpowie, w jakich odstępach czasowych zaplanować wizyty.

  1. Czy po zdjęciu piercingu nosa zostanie widoczna blizna?

Kolczyk septum nie pozostawia żadnych widocznych śladów na twarzy, bo całe przekłucie leży głęboko wewnątrz nosa. Po wyjęciu ozdoby ze skrzydełka może zostać niewielka, punktowa blizna przypominająca rozszerzony por skóry. Jej ostateczny wygląd zależy od tendencji organizmu do bliznowacenia oraz tego, jak grubą biżuterię nosiło się wcześniej.